Dziwne ubezpieczenia ;)

Wydawać by się mogło, że ubezpieczenia należą do dość nudnej tematyki. Zazwyczaj kojarzą się z domem, rodziną czy samochodem. Okazuje się, że niekoniecznie. Otóż ile ludzi, tyle pomysłów, co tak naprawdę daje nieograniczoną liczbę pomysłów. Tym samym oznacza to sporo pracy oraz możliwość popisania się kreatywnością dla agencji ubezpieczeniowych. Dla nikogo już nie jest zaskoczeniem celebryta ubezpieczający swoje cenne części ciała na niebagatelne kwoty. Stało się to popularne już  w latach czterdziestych, kiedy to mistrz świata  w specyficznej dziedzinie jaką jest jo-jo, postanowił ubezpieczyć swoje dłonie na kwotę 150 tysięcy dolarów. Czasy się zmieniają więc  wartości poszły w górę. Obecnie mamy Jennifer Lopez i jej wartą 27 mln dolarów pupę, Heidi Klum i 2,2 milionowe nogi, czy Keith Richards i jego ponad półtora milionowy  środkowy palec. Jednym z liderów wśród gwiazd jest David Beckham ze 151 mln polisą  na wypadek kontuzji. Jest rzeczą bardzo ciekawą, że można ubezpieczyć się od porwania przez kosmitów. Tak niebagatelny pomysł zrodził się w głowach Amerykanów, którzy na przełomie 1999 i 2000 roku wykupili około 20 tysięcy takich polis. Byli tacy co wyłożyli za nie ponad milion dolarów. Zdarzają się również przypadki osób ubezpieczających się od zderzenia Ziemi z asteroida. Taki przypadek pewnie jeszcze jakiś czas temu wydawał się abstrakcją, która nigdy nie nastąpi. W świetle zdarzeń z nocy 15 na 16 lutego br. pomysł wydaje się być niegłupi. Naukowcy uważają jednak, że asteroida ponownie zbliży się do Ziemi dopiero za 33 lata, więc jest czas do namysłu. Kolejnym oryginalnym pomysłem popularnym za szeroką wodą jest ubezpieczenie, które zapewne mogłoby zdobyć znacznie szersze grono fanów, a mianowicie polisa od stresu związanego z porażką ulubionej drużyny piłkarskiej biorącej udział w Mistrzostwach Świata. Podobno niejednej kibic pożegnał się z tym światem na skutek przegranego meczu, więc kto wie, jeśli jest się zagorzałym fanem i dodatkowo osobą ciężko znoszącą porażki, może warto w to zainwestować.

This entry was posted in ubezpieczenia. Bookmark the permalink.

Comments are closed.